Diabeł nie chce rodziny!

Nie tak dawno w gronie zaprzyjaźnionych osób rozmawialiśmy omawiając aktualne sprawy, problemy, w tym także te dotyczące Kościoła. Siłą rzeczy zeszliśmy i na temat papieża Franciszka. I wtedy syn zaprzyjaźnionej rodziny, student, stwierdził, że „papież Franciszek się rozkręca”. Dalsza dyskusja potoczyła się właśnie w tym kierunku.

Stwierdziłem wtedy, że nie wiem czy „się rozkręca”, ale z całą pewnością stanowi On srogi zawód dla tych, którzy myśleli, że Papież dokona wielkiej rewolucji w Kościele, zwłaszcza tej na polu nauczania moralnego Kościoła. Zresztą, przypominam sobie, że na początku tego pontyfikatu, gdymainstreamowe media wręcz wyły z zachwytu nad sposobem bycia papieża Franciszka, gdy „prorokowały” wielką rewolucję w Kościele, jeden z wysoko postawionych hierarchów w Kurii rzymskiej przestrzegał i studził zapał, stwierdzając, że ten Papież jeszcze nas zaskoczy swoją stanowczością i wiernością Kościołowi. Dlatego też srodze zawiódł tych, którzy chcą reformować Kościół, jednak nie pod natchnieniem Ducha św., ale według własnego „widzi mi się”. Papież bowiem, jak roztropny gospodarz domu z kościelnego skarbca wyjmuje to, co nowe i stare (Mt 13, 52). Wie On dobrze, że wszelkie reformy należy przeprowadzać roztropnie, a wszelkie reformatorskie pomysły pilnie badać, aby rozeznać od jakiego ducha one pochodzą, gdyż przeciwnik (…), diabeł, jak lew ryczący krąży szukając kogo pożreć (1P 5,8).

Ciekawym jest również to, że ten Papież podobnie jak jego poprzednik Sługa Boży Paweł VI często w swoich kazaniach i przemówieniach mówi o działaniu złego ducha. Nie unika tego tematu, który nawet dla wielu teologów i tzw. „ludzi Kościoła” trąci myszką i średniowieczem, i dlatego skrzętnie go omijają usprawiedliwiając wszelkie zło tego świata psychologicznym bełkotem i domorosłą psychoanalizą. Tymczasem papież Franciszek odważnie wskazuje pola działalności szatana i narzędzia jakimi się on posługuje. Co też nie jest w smak „reformatorom” Kościoła, a przede wszystkim samemu diabłu, który (jak to już kiedyś pisałem http://www.fronda.pl/blogi/poznacie-prawde-a-prawda-was-wyzwoli-j-832/kto-nie-wierzy-w-istnienie-szatana-ten-odchodzi-od-nauczania-biblijnego-i-koscielnego,39107.html)najbardziej jest zadowolony z tego, gdy ludzie w niego nie wierzą.

Tak samo było i w dniu 1 czerwca, gdy do 50 tys. uczestników kongresu Ruchu Odnowy w Duchu Świętym zebranych na Stadionie Olimpijskim w Rzymie mówił, że diabeł nie chce rodziny, dlatego też próbuje ją zniszczyć. Słowa te były odpowiedzią daną na świadectwo jednej z rodzin, która dzieląc się swoim doświadczeniem mówiła m.in. o tym, że Jezus pomaga im odkrywać piękno małżeństwa i budować je na dialogu i wzajemnym przebaczeniu. Ta siła jest bardzo potrzebna w czasach tak powszechnych ataków na jedność rodziny – wyznali Papieżowi małżonkowie z trojgiem dzieci.

Papież odpowiadając im stwierdził: Rodziny są Kościołem domowym, w którym wzrasta Jezus. Rośnie w miłości małżonków, wzrasta w życiu dzieci. Dlatego właśnie nieprzyjaciel tak bardzo atakuje rodzinę: diabeł jej nie chce! Próbuje ją zniszczyć, stara się wykorzenić z niej miłość.Rodziny są Kościołem domowym. Małżonkowie, tak jak wszyscy, są grzesznikami, ale pragną iść do przodu w swej wierze, płodności, w dzieciach i wierze swych dzieci. Niech Pan błogosławi rodzinie, niech uczyni ją silną w tym kryzysie, w którym diabeł chce ją zniszczyć”.

Takim diabelskim atakiem na rodziny jest ideologia gender, promowanie rozwiązłości seksualnej, życia „na próbę”, popieranie związków partnerskich, homoseksualizm, egoizm i niszczenie płodności. Lista zagrożeń jest długa.

O tych dwóch ostatnich sprawach o egoizmie i niszczeniu płodności, celowym ubezpłodnianiu małżeństw mówił Ojciec święty m. in. tego samego dnia w kazaniu w kaplicy Domu św. Marty. We Maszy  św. wzięło udział kilkanaście małżeństw, które obchodziły jubileusze 25-, 50- i 60-lecia ślubu. W swoim kazaniu Papież rozważał cechy miłości małżeńskiej. Są to wierność, trwałość i płodność. Te trzy cechy są bowiem istotą relacji Jezusa do Jego Oblubienicy, którą jest Kościół. O tych cechach pisał przywołany już Sługa Boży papież Paweł VI w swojej encyklice „Humanae vitae”.

Odnosząc się do tej ostatniej cechy [płodności] papież  Franciszek stwierdził, że to miłość Jezusaczyni płodnym Kościół dając mu nowe dzieci, czyli ochrzczonych, a Kościół rośnie dzięki tej ślubnej płodności. Czasem jednak w małżeństwie może być ona wystawiona na próbę, kiedy oczekiwane dzieci nie przychodzą na świat lub są chore. W takich chwilach próby, podkreśla Papież, są pary małżeńskie, które patrzą na Jezusa i czerpią siły z płodności, którą On dał swemu Kościołowi. W ten sposób Ojciec święty pokazuje drogę, na której takie małżeństwa przeżywające dramat swojej niepłodności mają szukać pociechy. Nie w zbrodniczym in vitro, które buduje „szczęcie” na fundamencie egoizmu i kosztem jednego życia niszczy dziesiątki innych istnień ludzkich, ale w płodności, którą Chrystus dał swojemu Kościołowi. W miłości, która może być wylana na tych, którzy tej miłości nie zaznali lub zostali przedwcześnie pozbawieni. Na dzieci sieroty, opuszczone, z rodzin patologicznych itd.

Są jednak i takie rzeczy, które nie podobają się Jezusowi, jak małżeństwa, które z własnego wyboru, egoizmu nie mają dzieci. To małżeństwa, które nie chcą mieć dzieci, które chcą pozostać bez tej płodności. Kultura dobrobytu dziesięć lat temu przekonywała nas: lepiej nie mieć dzieci! Tak jest lepiej! Dzięki temu będziesz mógł poznać świat, pojedziesz na wakacje, możesz mieć dom na wsi, będziesz spokojny… Jest może lepiej albo wygodniej mieć pieska, dwa koty. I dawać swą miłość dwom kotom i pieskowi. To prawda, czy nie? Czy widzieliście coś takiego? A w końcu to małżeństwo dochodzi do starości samotnie, z goryczą okropnej samotności. To nie jest płodność, tego nie czyni Jezus ze swoim Kościołem: On go czyni płodnym – powiedział Papież.

Papież Franciszek przedstawił więc dwie skrajności, które niszczą rodzinę, są narzędziem którym posługuje się szatan starając się zniszczyć podstawową komórkę Kościoła – rodzinę, Domowy Kościół: egoistyczna chęć posiadania dziecka za wszelką cenę i równie egoistyczne niszczenie swojej płodności, unikanie posiadania potomstwa. Te postawy nie mają jednak nic wspólnego z chrześcijaństwem!

dk. Jacek Jan Pawłowicz

rodzina1

About the Author

admin

View Posts →

Dodaj komentarz

Or

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *